Kiedy biorę pełen wdech do brzucha i puszczam wydech, sprawiając, że wydarza się sam, pozwalam tym samym, by wszystkie emocje i wrażenia wypełniły mnie, a następnie odeszły. Nie wzbraniam się przed niczym, co się we mnie wydarza ani nie zatrzymuję przy sobie niczego, puszczam. Żyjąc w oddechu, żyję w przepływie.

ODDECH WCIĄŻ NIESIE WIELE TAJEMNIC

Oddech to wciąż jedna z największych tajemnic naszego życia. Naukowcy rozwiązali jego tajemnicę tylko do pewnego stopnia i tylko w pewien ograniczony sposób opisali ten proces. Co właściwie dzieje się poprzez to, że oddychamy?
Mało kto sobie zdaje sprawę, że to jak oddychamy, jest ważniejsze od tego, co jemy. Ponad 70% codziennej energii życiowej, witalności czerpiemy z oddychania. Także ok. 70% toksyn z organizmu, które niesie krew,  uwalnianych jest przez płuca.
Statystycznie przeciętny człowiek używa 1/3 objętości swoich płuc. Lekarze twierdzą, że około 90% ludzi jest niedotlenionych. Jasno widać, że wygląda to na spore marnotrawstwo naszego potencjału.

DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?

To przecież nie ja – może odpowiedzieć każdy. To prawda, że nikt z nas nie jest ani przeciętny, ani statystyczny, niemniej jednak warto przyjrzeć się, jak nieprzeciętnie oddychamy. W moim oddechu jest bardzo dużo informacji o mnie i o moim aktualnym nastroju emocjonalnym.

Nawet gdy udaję przed sobą, że czuję się inaczej, niż w głębi naprawdę się czuje, oddech szybko to weryfikuje. Oddechu nie jesteśmy w stanie tak łatwo oszukać, a już na pewno nie na dłuższą metę. On chce nam mówić prawdę o stanie naszego ducha i robi to nieustannie. Pytanie czy chcemy go słuchać?

W WIELU KULTURACH, STARYCH JĘZYKACH ODDECH I DUCH TO JEDNO I TO SAMO SŁOWO

Oddech może nam bardzo pomóc w kontakcie z tym, kim naprawdę jesteśmy i po co tu jesteśmy. Między innymi z tego powodu jest składnikiem tak wielu medytacji.
Świadomy oddech może służyć nie tylko medytacji – może być częścią naszego codziennego życia, naszej decyzji wybierania, że zgadzam się na bycie szczęśliwym, a tym samym zgadzam się na coraz  pełniejszy oddech. Szczęście bez głębszego oddechu nie może istnieć. Mówię to z perspektywy 25 lat coachingowej pracy z oddechem i bycia z nim świadomie blisko w moim codziennym życiu.