INNI O MNIE

Fascynująca przygoda, tak to potraktowałem i tak było. Grzegorz stworzył wyjątkowe warunki i bezpieczną przestrzeń do zapuszczania się w nieodkryte dotąd lub zapoznane obszary duszy…

Była dobra zabawa, wszystko na koniec mnie ubogaciło … Przede wszystkim jednak zabrałem ze sobą bogactwo informacji zwrotnej, od grupy i prowadzącego, która pokazała mi wymiary jakich wcześniej u siebie nie dostrzegałem. „Wielka kumulacja” pozytywnych przekazów, jakie daliśmy sobie na zakończeniowym zjeździe działa nawet po kilku miesiącach jak duchowy napój energetyczny.

Polecam wszystkim, którzy są ciekawi swoich wewnętrznych labiryntów i nieodkrytych zakątków… osobiście czuję, że otwarte podejście i ciekawość „podróżnika” okazały się dla mnie najlepsze, a to czy zostanę coachem oddechem, to życie pokaże…

~Robert

Praca z oddechem była dla mnie najwspanialszą, zapierającą dech w piersiach podróżą w głąb siebie. Wiele pytań przestało istnieć, odpowiedzi pojawiły się same. Czasem w zupełnie nieuchwytny sposób, innym razem “czarno na białym”. To była bardzo intymna podróż, zresztą chyba trwa nadal i – tak czuję – już zawsze pozostanę “w podróży”. Oddech jest bardzo niematerialny, a przekłada się na tak bardzo materialne odczucia. To absolutnie fascynujące, że nasze ciało jest najbardziej wiernym i dokładnym pamiętnikiem tego co już nas dotknęło lub ominęło, tego co nas cieszyło i tego co bolało. To wszystko w nas jest i przypomina o sobie na wszelkie możliwe sposoby, które zazwyczaj ignorujemy. Oddech daje czujność, uczy wyłapywania nawet najdrobniejszych sygnałów płynących z ciała i sprawia, że w jakości digital surround “słyszymy” wreszcie naszą duszą. I wtedy jesteśmy już w domu. Energia płynie. Wszechświat jest częścią nas, a my częścią wszechświata. Nic nie uwiera, nie dusi, nie pali. Jesteśmy po prostu tu i teraz.

Jedni nazwą to magią – ja tego nie nazywam. Testuję na sobie całe bogactwo narzędzi i metod – a jest w czym wybierać! – i za każdym razem ze zdumieniem stwierdzam: “O matko! To działa J”. Polecam każdej zbłąkanej duszy, której ani serce, ani umysł, ani nawet ciało nie słyszy lub nie słucha.

Dziękuję!

~Grażyna

Oddech jest jak otwieracz, za pomocą którego udało mi się dostać do wnętrza starych, dobrze zamkniętych puszek – moich przekonań, wizji i stereotypów. Przez lata te bezpieczne struktury skutecznie utrudniały mój rozwój i sięganie po to czego chcę.

Poprzez unikatowe doświadczenie warsztatów nie tylko spotkałam moje wielkie lęki, ale też, udało mi się je pokonać.

Dokonałam tego dzięki praktycznym technikom, uważności i czułości do samej siebie. … Nabrałam wiatru w żagle i pewności, że to co robię ma sens – nie tylko dla mnie, ale i dla świata. Rozwinęłam wiele umiejętności, z których korzystam zawodowo i prywatnie. Poszerzenie świadomości i umiejętność czytania “informacji zwrotnych”, które każdego dnia przesyła mi Wszechświat umacnia moją pewność siebie i poczucie kompetencji pozwalając czerpać satysfakcję z pracy i z życia.

~Monika

Dzięki Grzegorzowi spotkałam się ze sobą poprzez mój oddech, a jest on ze mną od pierwszej chwili mojego życia a dopiero teraz, mając blisko 40 lat, odważyłam się go prawdziwie poczuć, zaczerpnąć, pobyć z Nim. Oddech to coś więcej niż narzędzie, bo narzędzie to coś bezosobowego, zimnego, nieczułego a oddech (mimo, że jest poniekąd narzędziem wspierającym proces i pomaga procesowi się dziać) jest dla mnie czymś zupełnie przeciwnym: oddech jest mój, jest ciepły i jest w nim mnóstwo czułości i delikatności. Oddech nie tylko podtrzymuje życie, ale determinuje jakość życia, Oddech, jeżeli tylko na to pozwolę, może być bramą do mnie samej, do mojej głębi, do mojego wnętrza. Oddech rozpuszczając, to co zagmatwało się w głowie i ciele podczas funkcjonowania w świecie powinności, zakazów i nakazów, kulturowych ograniczeń pozwala lepiej poznać to kim jestem poza uwarunkowaniami.

Pierwsze spotkanie ze świadomym oddechem to chwile pewne niedowierzania. Co w tym spotkaniu jest takiego niezwykłego? Przecież oddycham cały czas. Oddycham odkąd żyję. Ale co ja wiem o moim oddechu. Czy wiem jak oddycham? Czy zawsze oddycham tak samo?

Świadomy oddech przybliża mnie do mnie samej. Wnika w głąb mojego ciała odkrywając tajemnice, które tak długo ukrywałam przed sobą lub których nie byłam świadoma. Jest przenikliwym spojrzeniem – moim we mnie samą. To oddech pozwala mi jeszcze raz spotkać się z tym o czym wolałam zapomnieć a to spotkanie jest inne, niż to pierwotne. Jest spotkaniem z emocjami tamtego, zakopanego czasu, kiedy to co się działo było tak bardzo nie do przyjęcia, że przestawałam oddychać wpychając swoje emocje w zakamarki ciała. Teraz, swoim świadomym oddechem zaglądam tam znowu, wpuszczam trochę przestrzeni, trochę światła i już nie jest tak strasznie, nie boli tak bardzo: tylko troszkę, na początku kiedy mam w sobie tę resztkę oporu przed tym, żeby naprawdę poczuć. Jeszcze jeden oddech … wszystko się rozpuszcza, rozpływa po całym ciele i jest ciepło, lekko, inaczej. Oddech, który kotwiczy mnie w MOIM tu i teraz, odkrywa przede mną mój ból, smutek ale też i radość, szczęście, miłość, wolność i akceptację.

Jak to się dzieje? Jaki to mechanizm? Nie wiem. Nie znam żadnego udowodnionego naukowymi badaniami wyjaśnienia. Może jest. A jeżeli nie, to z pewnością można wysnuć różne hipotezy, różne teorie które nakarmią logiczny umysł. Dla mnie, która w codzienności jest „w głowie”, w tym spotkaniu istotne jest czucie siebie, zaglądanie oddechem w ciało i w duszę. Słuchanie tego co płynie z wewnątrz. Uważność na siebie.

Świat zewnętrzny jest o tyle inny, że dużo więcej w nim widzę. Nadal zdarzają się rzeczy nieprzyjemne, są sprawy do załatwienia, bywają dni trudniejsze. Świat zewnętrzny zmienił się o tyle, o ile zmieniło się moje postrzeganie spraw które w nim się dzieją. Zaczęłam zaglądać w siebie, zadawać sobie pytania, bardziej świadomie przyglądać się reakcji na zdarzenia. Zaczęłam dostrzegać ludzi. Coraz częściej pozwalam się prowadzić.

Zatrzymać się na chwilę. Pozwolić oddechowi popłynąć. Z ciekawością poczekać na to, co się stanie. Nie oczekiwać niczego a spodziewać się wszystkiego. To jest właśnie spotkanie z oddechem.

Ze Sobą.

~Kasia

Zdecydowanie wyglądam lepiej. Wzbogaciłam się o chłopaka i rodzinę – z powrotem. To było takie postanowienie – że wchodzę w życie. I tak jest. Na spokojnie. Szanuje swój proces;) dbając daję czas sobie i swoim bliskim. Dużo gotuję. Wreszcie cieszę się domem, uczę co to znaczy regularność, dbanie. I tak strasznie się cieszę, bo na prawdę pierwszy raz ich widzę! Wzbogaciłam się o rodzinę nie tylko psychicznie (odkrywając to co już jest) ale nawet fizycznie – odnalazła mnie do tej pory nieznana rodzina ze strony ojca(!) Nowa rodzina, nowa część Ja.
Dobra zabawa. Normalność na nowo odkryta już nie obrzydza, a zachwyca. Przestaje też przerażać stagnacja czy nuda – świat jest pełen życia i mogę teraz decydować, że je zauważam. Dzięki sesjom moje życie stało się bardziej powolne. Spokojne. Staje się smakowaniem na co dzień. Odkrywanie siebie przywróciło mi poczucie kontroli nad własnym życiem oraz świadomość możliwości jego transformacji.

~Anna

Key-PNG-File

SKONTAKTUJ SIĘ MAILOWO LUB ZADZWOŃ

+48 605 584 298

Adres:

Millennium Plaza
Al. Jerozolimskie 123A
02-017 Warszawa

[contact-form-7 id=”105″]

Kontakt

Napisz
lub zadzwoń +48 605 584 298

Wysyłanie

©2019  Grzegorz Pawłowski

[WRZUĆ NA LUZ]

Kiedy uwalniamy kontrolę krok po kroku,
zauważamy, że sprawy zaczynają się dziać,
nasze wewnętrzne soki zaczynają w nas pełniej krążyć.

Świat zaczyna być bardziej kolorowy, okazuje się hojniejszy, inspirujący, bardziej wielowymiarowy w przeciwieństwie do płaskiego świata przestraszonego umysłu.

Opłaca się? ;)

Dobrego dnia,
Grzegorz,
-------------------------
📩 zapisz się na darmową dawkę wiedzy i narzędzi tutaj:
grzegorzpawlowski.com
🔎 zapraszam serdecznie na najbliższe warsztaty:
Twoja Misja ➞ Wybierz Siebie
Spotkanie z Cieniem
📎 fragment pochodzi z mojej książki "ODDECH", pobierz pierwsze rozdziały tutaj: grzegorzpawlowski.com
...

View on Facebook

[ĆWICZENIE „TU I TERAZ”]

CEL: przebudzanie się do prawdy danej chwili, budzenie zmysłów na zewnątrz.

OCZY: otwarte.

POZYCJA: preferowana stojąca lub siedząca.

Jaki jest teraz twój oddech?

Przeskanuj swoje ciało, niech twoja uważność pomoże ci w jego analizie. Oddychaj przy tym głębiej.
Co teraz czujesz w ciele?
Wykonaj kilka głębszych oddechów – przyjrzyj się chwilę myślom, które się pojawiają… Nic z nimi nie rób, tylko je zauważaj. Weź kilka głębszych wdechów.
W jakim nastroju teraz jesteś?
Wykonaj wdech i wydech.
Jakimi uczuciami, emocjami oddychasz?

To jest twoje najprawdziwsze „tu i teraz”…
Wdech i wydech.

Dobrego dnia,
Grzegorz,
-------------------------
📩 zapisz się na darmową dawkę wiedzy i narzędzi tutaj:
grzegorzpawlowski.com
🔎 zapraszam serdecznie na najbliższe warsztaty:
Twoja Misja ➞ Wybierz Siebie
Spotkanie z Cieniem
📎 fragment pochodzi z mojej książki "ODDECH", pobierz pierwsze rozdziały tutaj: grzegorzpawlowski.com
...

View on Facebook

[SPOTKANIE Z CIENIEM I MISJĄ]

Spotkanie z naszymi cieniami nie musi, wbrew pozorom, być czymś dramatycznym, choć zwykle nie jest łatwe. Jest doznaniem bardzo wyzwalającym, uwalniającym i zwykle wiąże się z ogromną ulgą.

W każdym zakamarku naszej najciemniejszej groty są największe NASZE SKARBY.

Zejście do groty jest jak powtórne zejście do łona – ponowne połączenie się ze swoją mocą, czułością i delikatnością, odzyskanie połączenia pępowiną z życiodajną siłą, czyli z mocą brzucha. Włączamy tą drogą duchowe odżywianie, zasilanie organizmu mocą, intuicją i instynktem.

Tu odkrywamy – trochę jak prezent – to, co jest najważniejsze, swoją ŻYCIOWĄ MISJĘ i możliwość robienia tego, co czyni nas rzeczywiście szczęśliwymi.

Odnosimy zwycięstwo, po którym następuje TRANSFORMACJA. Przechodzimy ponowne narodziny, transformujemy nasze najtrwalsze wzorce życiowe, nie wiedząc, jacy z tej przemiany wyjdziemy.

I to jest piękna podróż.
Dobrego dnia,
Grzegorz,
-------------------------
🔎 zapraszam serdecznie na warsztaty z cyklu VisionQuest
Twoja Misja ➞ Wybierz Siebie
Spotkanie z Cieniem

📎 fragment mojej książki "ODDECH" dostępnej na www.ksiegarnia.zwierciadlo.pl i w dobrych księgarniach.
...

View on Facebook

2 weeks ago

Grzegorz Pawłowski

Czy jesteśmy tego świadomi, czy nie, dla realizacji tego Celu żyjemy! Sprawdź.Misja Życiowa – jeden z najważniejszych powodów, dla którego żyjemy. Czy jesteśmy tego świadomi, czy nie, dla realizacji tego Celu żyjemy. Jesteśmy albo świadomie na tej ścieżce i sprawia nam to dużo spełnienia, daje natchnienie, konkretną jakość wewnętrznego spokoju i jakiś rodzaj niewidzialnego paliwa w postaci życiowej energii, albo nie jesteśmy jeszcze w połączeniu z własną Misją i nasza Dusza spokojnie lub niespokojnie czeka na połączenie z tym Czymś, co jednocześnie da nam spełnienie. Coś takiego jak własne powołanie, misję życiową, trudno jest odkryć poprzez intelekt i chłodne kalkulacje. Potrzebujemy do tego szczerego połączenia z Duszą, potrzebujemy zejścia jak najgłębiej do spotkania swojej nieświadomości, przez którą łączymy się z czymś „Wyższym” w nas. Nierzadko potrzebujemy dotknąć też swojego Cienia. Z własnego doświadczenia wiem, że to Coś najłatwiej jest spotykać poprzez ciało. Jak pisze Rick Jarrow w „Antykarierze”, prawdziwa Wizja – Misja rodzi się w trzewiach i możemy odkryć ją poprzez ciało. Fizyczne odczucie w miednicy, w brzuchu i w sercu musi potwierdzać nasze intuicyjne przeczucia. Czasami wręcz poprzez pewien rodzaj dreszczy na samą myśl o tym. W takim spotkaniu niezwykle pomocny jest oddech. W wielu kulturach utożsamiany z Duchem, traktowany nierozłącznie. To poprzez naturalny słuchający oddech wchodzimy głęboko w siebie. Tu są nasze pragnienia, tęsknoty Duszy, która przyszła tu po coś. Fakt jest taki, że często całymi latami tłumiliśmy te wołania, staraliśmy się ich nie słyszeć, bo wydawało się nam to niebezpieczne. Często poprzez samoocenę czuliśmy się na to niegotowi. Nazywając rzeczy po imieniu ,trochę boimy się naszej Duszy i dlatego wolimy żyć głównie poprzez umysł i posiadanie wszystkiego co się da pod kontrolą. To jest ok, tylko być może nie po to się urodziliśmy. Co jest ważniejsze, w sensie bardziej bazowe, esencjonalne: to, czym emanujesz, jaką wibrację wnosisz w miejsce, w którym jesteś, czy to, co robisz? Oczywiście ważne jest i jedno, i drugie. Zauważmy jednak, że często ktoś może nic nie robić, wystarczy że jest w danym miejscu, w jakiś swój sposób jest obecny i rzeczy się dzieją, albo zaczynają się dziać. Z drugiej strony możemy się bardzo narobić, nadziałać i niewiele z tego konstruktywnego wynika. Jeżeli nie byliśmy w tym, co robimy, obecni, często nie widać związku ilości pracy z efektem. Tak, niezależnie od tego kim jesteśmy, pierwszoplanowym Celem / pierwszoplanową Misją naszego życia jest bycie w „tu i teraz”, jest bycie w pełni zaangażowanym w tę chwilę, która się dzieje. Tak, naszym pierwszoplanowym celem jest być w tym, co jest, doświadczać tego, co jest. Jeżeli jem, to jem – jestem w tym. Jeżeli rozmawiam, to rozmawiam – jestem tą rozmową. Jeżeli Cię dotykam, to Cię dotykam, jestem w tym dotyku. I oddycham przy tym, oddycham moimi uczuciami, wdycham je, oddycham energią spotkania, oddycham przestrzenią pomieszczenia, oddycham osobą, z którą jestem w rozmowie, oddycham działaniem, które wykonuję. Jest to proste i bardzo naturalne. Nasza percepcja w takim stanie jest często poszerzona i mamy głębszy wgląd w swoje wnętrze, w ciało i uczucia. Z tego poziomu działamy o wiele efektywniej i mniejszym kosztem energetycznym. Efektywniej niż w stanie odcięcia od „teraz”, mając więcej świadomości „w jutrze” niż w chwili obecnej. Twój oddech, w połączeniu ze świadomością, jest tym, co Cię prowadzi. Dopiero kiedy jesteś w ciele, jesteś fizyczny i w połączeniu z oddechem, możesz wejść w kontakt z tym, do czego zmierzasz – to są Drzwi. Dzięki temu Twoja Dusza wreszcie może realizować się również w misji „zewnętrznej”, z którą tu przyszłaś/ przyszedłeś. Dopiero poprzez CIAŁO, UMYSŁ możesz realizować się w zgodzie z DUSZĄ, a kluczem do tego jest przestrzeń Twoich uczuć, EMOCJI i oddechu. To oddech słuchający delikatnie zaprasza nas do odkrywania siebie prawdziwego/ prawdziwej, własnej natury, własnej Prawdy i własnego przepisu na szczęście, spełnienie, własnej ścieżki. Często odbywa się to tak, że uświadamiamy sobie w pewnej chwili, że właściwie już na niej jesteśmy… Na pewnym poziomie oddech, w połączeniu ze świadomością, czyści kanał łączący Umysł z Duszą, a biegnie on na pewno poprzez Ciało. Odżywia naszą przestrzeń Serca, pomaga czuć. Nie będziemy mieli kontaktu z Duszą bez oddechu. Nie ominiemy tej bramy, bo nie ma innej. Oddech jest przejściem do siebie, do Ciała, Duszy, Serca – jest wejściem i wyjściem. A więc: wdech … i wydech …. :)) Dla większej jasności jeszcze raz o tym samym, trochę od innej strony. W ślad za inspirującym wglądem Eckharta Tolla możemy powiedzieć, że prawdziwy cel naszego życia – Misja ma 2 wymiary: Życiowy Cel Pierwszorzędny – Pierwszoplanowy – Misja „Wewnętrzna”, Życiowy Cel Drugorzędny – Drugoplanowy – Misja „Zewnętrzna”. Misja Zewnętrzna w tradycyjnie pojmowanym ujęciu przejawia się przez deklaracje: „chcę w życiu zrobić to, to i to”, „chcę zrealizować cel mojej duszy w taki i taki sposób”, „chcę stworzyć to, to i to”, „chcę zostawić na tej ziemi po sobie to, to i to”. Np.: „chcę stworzyć sieć nowoczesnych przedszkoli”, „chcę stworzyć miejsce dla ludzi, gdzie będą mogli swobodnie się rozwijać”, „chcę stworzyć sieć farm zdrowej żywności”, „chcę przywracać blask w oczach spotykanym ludziom”, itd. Jeżeli nie realizujesz Misji „Wewnętrznej”, to nie będziesz w prawdziwym kontakcie z potocznie rozumianą Misją Życiową – indywidualnym najgłębszym celem, dla którego w ogóle być może się urodziłeś – celem Twojej Duszy. Jeśli nie będziesz realizować tego Celu, nie będziesz spełniony i szczęśliwy, ponieważ życie zaczyna mieć sens, gdy zaczynamy realizować własne głębokie potrzeby, wraz z konkretnym działaniem dla dobra ogółu, bo Misja Życiowa związana jest zazwyczaj z działaniem dla szeroko pojętego dobra świata. Realizowania Celu Pierwszoplanowego możesz nauczyć się, a właściwie bardziej przypomnieć sobie, jak to się „robi” i „nie robi” między innymi na sesjach oddechowych {LINK do COACHING ODDECHU}. Jak w tym być, jak nie uciekać od siebie i od chwili obecnej, jak wracać do pełni oddechu, pełni mocy w jednej chwili – nie za tydzień, nie za rok, a teraz. Przypominasz sobie, jak to jest naturalne i proste. To jeden z esencjonalnych elementów Coachingu Oddechu. {LINK do COACHING ODDECHU}. Nasz Cel Pierwszoplanowy to najgłębszy związek z chwilą obecną, z „tu i teraz”, najważniejszy związek jaki mamy, z którego wynikają wszystkie inne. Zamieszkanie w „tu i teraz” i jak najczęstsze wracanie „tutaj”, jak do domu. To skarb, którego nie można przecenić, ale aby go zdobyć, tak jak wiele wartościowych rzeczy w życiu, wymaga odrobinę odwagi i konsekwencji. Tak, bo nasze Ego boi się tego miejsca. Nie wymusisz na sobie świadomości, po co żyjesz, nie spotkasz tego bez powrotu do „domu” – do teraz, do ciała, do naturalnego pełniejszego oddechu. Bez tego nasze życie może wyglądać trochę jak praca taksówkarza, który krąży po dużym mieście, chcąc dowieźć pasażera do domu, którego nawet nie zapytał o adres. Kiedy żyjemy głównie poprzez intelekt, poza „tu i teraz”, nasze życie często do tego się sprowadza. Z przestrzeni obecności Twoje działania są efektywniejsze, prostsze, wymagają mniejszego nakładu energii i w jakiś sposób są mądrzejsze i bardziej ekologiczne dla świata, w którym żyjesz. A do przestrzeni obecności sprowadza Cię już jeden świadomy, odrobinę głębiej wzięty oddech, z uwagą skierowaną do środka. A więc: Wdech … i wydech …. :)))) Zapraszam na najbliższy warsztat z cyklu VisionQuest, na którym będziemy wydobywać i łączyć się z własną Misją : Twoja Misja ➞ Wybierz Siebie ...

View on Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?

X