Twój oddech to Życie którym jesteś. Jest połączony z uczuciami, których doświadczasz.

Jest wiele podejść do oddychania, z którymi spotykałem się w różnych dyscyplinach, na kursach rozwojowych, czy w dostępnej literaturze. Na bazie około 20-letniego doświadczenia zgłębiania i doświadczania siebie poprzez oddech, na bazie pytań od ludzi których spotykam i z którymi pracuję mogę je sprowadzić do dwóch podstawowych. Ze względu na intencję brania kolejnego wdechu nazwałem je Oddechem Słuchającym i Oddechem Sięgającym.

1)      Oddech Słuchający – oddech z intencją do środka

2)      Oddech Sięgający – oddech z intencją na zewnątrz

 

Pierwszy Oddech Mocy – Oddech Słuchający związany jest z byciem, bardziej z chęcią poznawania siebie, swojego wnętrza, bycia w sobie. Jest bliżej naszej wewnętrznej energii żeńskiej „Jing”. Łączy nas ponownie z naszą energią potencjalną – tym, kim w rzeczywistości jesteśmy. Jest to przestrzeń w nas, która istnieje już tylko dzięki temu że istniejemy i w tym odnajduje sens i miłość.

Oddech ten jest bardzo naturalny – nie jest w zasadzie techniką – jest to oddech, z którym się rodzimy. Od innej strony ujmując, jest to najbardziej bazowy oddech medytacyjny. Przyjmuje on to, co jest. Kiedy z niego korzystamy jesteśmy szczerze zainteresowani naszym wnętrzem. Jest w nim aktywny, czujący wdech i pasywny, bierny, mocno ciekawy życia, tego co jest, wydech.

 

Oddech Słuchający pomaga nam wracać do ciała, do wewnętrznego Domu – łączy nas z naszym Wewnętrznym Dzieckiem – tą częścią nas, naszej psychiki, która wymaga najwięcej uwagi i w której zazwyczaj jest do odzyskania najwięcej mocy, najwięcej prezentów. Poprzez takie podejście nasze dziecko w środku zaczyna czuć się wysłuchane i chętnie wchodzi  z nami w kontakt. Właśnie z korzystania z takiego oddechu przychodzi najwięcej uzdrowienia, najwięcej mocy, odzyskania zgubionych kawałków siebie. Potrzebujemy ponownego połączenia z tą częścią nas w środku. Bez niego nie pójdziemy daleko w naszej samorealizacji. Przy nim jest najwięcej naszej miłości. I to między innymi oferuje nam Oddech Słuchający, który jest bazą sesji oddechowych w Coachingu Oddechu.

Drugi Oddech Mocy – Oddech Sięgający związany bardziej z działaniem – jakby z sięganiem po coś. Jest to oddech w jakiś sposób „chcący” czegoś, biorący, wychodzący na zewnątrz. Czasami może być wręcz pchający. Oddech ten łączy nas z naszą energią męską „Jang”, naszym wewnętrznym nastolatkiem i wojownikiem, który chce trochę „na siłę” eksplorować świat, sięgać poszerzać, przebijać się. W przeciwieństwie do pierwszej przestrzeni oddechu, ten jest bardziej techniką wyłonioną na podstawie doświadczania, „badań” prowadzonych przez ludzi na przestrzeni wieków na Wschodzie i od pewnego czasu również na Zachodzie.

 

W tym podejściu mamy między innymi nauki klasycznej jogi poprzez oddechy pranajamiczne, w których celem może być np. oczyszczanie, powiększanie objętości płuc, podnoszenie energii, a z zachodnich szkół również techniki hiperwentylacji, jak w medytacjach dynamicznych, oddychaniu holotropowym, czy pewnych podejściach rebirthingowych. W podejściu tym oddech jest często wymuszany i/lub kontrolowany.

 

Błędami, ślepymi ulicami, które zauważam u wielu ludzi praktykujących, nawet joginów z kilkudziesięcioletnim stażem praktyki pranajam jest oddanie się technice, wiara w nią. Oddech pranajamiczny w takim ujęciu może stać się tłumieniem prawdziwej natury, może być ucieczką do siebie prawdziwego i może być skutecznym znieczulaczem. Oddechem też świetnie możemy uciekać od siebie poprzez techniki hiperwentylacyjne.

Nie ma możliwości takiej ucieczki przy Oddechu Słuchającym.

 

Ważnym kryterium praktyk oddechowych jest ich codzienna użyteczność: „Jak to, co praktykuję, wpływa na moje codzienne życie pomiędzy praktykami?” Kiedy jestem np. w pracy, albo gdy pojawia się kryzys dnia codziennego, gdy już nie ma czasu na technikę tylko trzeba być w tym co jest i szybko wracać do bycia w mocy. Jak w tym wspiera mnie mój oddech?

I drugie kryterium: „Jak wzrasta we mnie pełna mocy czułość dla siebie, a przez to dla innych i świata, w którym jestem?” Nie chodzi tu o rozczulanie się nad sobą, a o pełne mocy wewnętrzne samo-wsparcie, samodocenienie – mądre, czułe bycie po swojej stronie.

 

Z mojego doświadczenia i obserwacji bazą spełnionego życia jest osadzenie się najpierw w pierwszym rodzaju oddechu – Oddechu Słuchającym i z tej przestrzeni sięganie po drugi. Wtedy oba oddychania dopełniają się wzajemnie. Na bazie tej harmonii doświadczamy najwięcej dobroczynnych efektów w codziennym życiu. A pierwsze efekty przychodzą bardzo szybko, nawet po pierwszej sesji oddechowej.

Oddech Słuchający jest naturalny – nie musisz  się go uczyć, nawet nie możesz tego zrobić – możesz do niego wrócić, przypomnieć go sobie. Przestrzeń dla niego najpełniej stwarzają właśnie sesje oddechowe np. Coachingu Oddechu pod opieką doświadczonego Coacha Oddechu.

Harmonijnego korzystania z pierwszego podejścia, ze wsparciem technik podejścia drugiego, na różne okazje możesz nauczyć się w Nowej Szkole Oddechu {LINK do części NOWA SZKOŁA ODDECHU}

Zadbaj o to, by Twoja praktyka nie była ucieczką, znieczulaniem się przez osiąganie nawet początkowo pożądanych efektów. Zadbaj, by była Twoim świadomym powrotem do wrażliwości, bardziej pełnego mocy i czułości dla siebie człowieka, a przez to dla otaczających Cię ludzi i świata.