Co ciekawe, zaraz za tym często przynosi też dużą ulgę, głębsze poczucie wolności, mocy i sprawczości.
Z tabu związane są „triggery” w naszym życiu społecznym, osobistym, w związkach, w ciele i w naszej psychice, które po naciśnięciu w znacznym stopniu przejmują kontrolę nad nami, często wręcz paraliżują. Z tego powodu są to obszary, którymi można manipulować i kontrolować całe społeczności, a nawet ludzkość. O wielu tabu boimy się nawet pomyśleć, że możemy o tym pomyśleć.
Co ciekawe, że największym strażnikiem tabu jestem ja sam/sama. Nie potrzebuję nikogo, by mnie kontrolował i ograniczał – jestem samowystarczalna/y. Dobrym aspektem tego jest to, że również ja sam/ sama mogę się z tabu wyzwolić.
Tabu możemy rozpatrywać globalnie i indywidualnie. Dotyczy ono tego, w co wierzymy i w co nie wierzymy; dotyka poczucia naszej płciowości, ciała, seksualności, rodziny, relacji, związków, intymności. Tu, gdzie jest tabu, jest zwykle bardzo dużo stłumionego lęku, którym sami sabotujemy własne życie, szczęście. Warto rozpoznać to terytorium i uczynić duży krok do własnego spełnienia.